Hormony a behawior (też neuromediatory)

Published Published by miw on Tuesday 23rd June 2009 02:06pm | View all blogs by miw

Autor Maria Sobiecka
Tak się zastanawiałam nad wpływem hormonów na behawior psa, starając się nie poddawać obiegowym opiniom, bo tzw. ludowa mądrość czasem bywa tendencyjna czyli życzeniowa, a więc nie zawsze bierze pod uwagę wszystkie czynniki, jakie należałoby uwzględnić przy stwierdzaniu, że dochodzi do "zmiany w behawiorze" psa. Dlatego najpierw przyjrzałam się normalnemu działaniu testosteronu, które zostało już wcześniej opisane przez fizjologów. Bo biochemicznie patrząc, sterydowy hormon płciowy testosteron zwiększa produkcję niektórych białek.
Po kastracji, czyli usunięciu jąder produkujących testosteron, ubywa hormonu, który w każdym wieku zwierzęcia wpływa na:
- szybkość reakcji ruchowych (co widać np. w maks. prędkości rytmu wybijanego palcem),
- szybkość reakcji nerwowych (niektórych; stąd możliwa agresja),
- siłę mięśni (przemieszczanie ciężaru własnego ciała),
- masę mięśni (podnoszenie ciężarów z miejsca lub uciąg).
U płodu testosteron wpływa na
- kształtowanie płci i cech płciowych.
U szczeniąt testosteron
- kształtuje płeć mózgu.
Pamiętać należy przy tym, że wpływ testosteronu na mózg odbywa się już w okresie płodowym, gdy rozpoczyna się produkcja testosteronu, a nasila w okresie zwiększenia produkcji hormonalnej jąder, a więc u osobnika dojrzewającego. Powstające w mózgu połączenia są specyficzne dla płci.
Ponieważ testosteron wpływa na powstawanie i utrwalanie specyficznych reakcji na psy tej samej płci oraz psy płci przeciwnej (suki), po kilku latach ilość nabytych umiejętności, a więc odpowiadających im połączeń w mózgu ustala się na pewnym poziomie. Jakość i ilość zmieni się odtąd w niewielkim stopniu.
U młodych psów (starszych szczeniąt, dojrzewających psów i dorastających psów czyli powiedzmy do wieku 4-5 lat) testosteron
- nadal wpływa na formowanie tzw. płci mózgu (powstają zachowania związane z rozrodem, a także rolą w psiej wilczej rodzinie/ stadzie/ grupie),
- zapewnia możliwość rozmnażania (produkcja plemników),
- zwiększa masę mięśni i kości.
Rozróżniam młode mózgi, nie w pełni ukształtowane w reakcjach socjalnych, bo wówczas jest czas na powstawanie (wytwarzanie) nowych połączeń między neuronami czyli uczenie właściwych reakcji na osobnika tej samej i odmiennej płci, reakcji najlepszych dla danego osobnika w danych warunkach otoczenia. Młody pies ma po to plastyczność mózgu (tym większą, im młodszy osobnik), żeby dobrać odpowiednie zachowanie. Dające większe szanse na przetrwanie.

Wpływ hormonu płciowego na zachowania płciowe
Charakter seksualny kształtuje się płcio-specyficznie dzięki hormonowi płciowemu testosteronowi (lub estrogenowi u suk). Najpierw dzieje się to podczas wpajania, a więc w okresie, gdy szczenię przebywa w grupie rodzinnej, z matką, dorosłymi osobnikami (różnych płci) i rodzeństwem i zaczyna odróżniać specyfikę zachowań poszczególnych osobników. Istnieje imprinting na matkę, ale też na rodzica/ opiekuna płci męskiej. Istnieje imprinting na siostrę i brata. A więc dzięki kontaktom z wieloma osobnikami tego samego gatunku we wczesnym szczenięctwie dochodzi do wytworzenia silnej więzi z własną grupą gatunkową, bo w niej odbywać się będzie w przyszłości poszukiwanie partnera. Pies czerpie wzorce z najbliższego otoczenia. Pies nie mający tak szerokich kontaktów w dzieciństwie powinien być (i pewnie będzie) zubożony w pewne wzorce zachowań. Jednak, tak jak dzieci ludzkie z rodzin o niepełnym składzie, pozbawione wzorca jednego z rodziców nie muszą się zbytnio różnić od reszty, tak psy zubożone o dorosłych opiekunów, nie muszą na pierwszy rzut oka zbyt odbiegać od tak zwanej szerokiej normy.
Nie mając wiarygodnych przeliczonych danych, mogę tylko zgadywać, jak długo trwa proces uczenia i przyswajania nowych reakcji do stosowania w warunkach socjalu seksualnego. Obstawiam jednak, zgodnie z obserwowanymi przez innych reakcjami na kastrację, że większe zmiany, gdy chodzi o zachowania agonistyczne wobec potencjalnych konkurentów, dotyczą psów nie w pełni ukształtowanych społecznie czyli młodszych niż umowny 4 r.ż., gdy osobnik osiąga dojrzałość społeczną.
Dlaczego nie pasuje mi wsadzanie do worka: kastracja=spadek reakcji agonistycznych większości psów po kastracji? Bo pamiętam, jak 5 letni tervuren i 4 letni (husky) Wufek, poznawszy się, zaprzyjaźniwszy, umiały ustalić między sobą pełną zgodę, gdy chodzi o dostęp do suczki w cieczce. Nie konkurowały ze sobą, co trudno było zrozumieć mając w pamięci WSZELKIE dostępne mi wtedy i teraz materiały dotyczące behawioru seksualnego zwierząt. Tak więc wnioskuję, że w okresie, gdy pies jest staje się dorosły w warunkach wpływu innych psów czyli jest chowany nie na dzikusa tylko na psa społecznie oswojonego, to w wieku 4-5 lat ma już w psim mózgu mocno zakorzenione priorytety społeczne. I niekoniecznie musi przeważyć "ja i wyłącznie ja muszę dopaść tę sukę". Pies, który ma w sobie jajka i testosteron, a wcześniej nauczył się respektować UKŁADY społeczne (odpowiednik stada), ma dość silne hamulce, by powstrzymać zachowania nie-do-przyjęcia w danych warunkach otoczenia i wobec innych osobników.
Co jeszcze robi w psie testosteron?
No więc prawda, zwiększa agresywność. Chociaż widoczne będzie to tylko u tych, u których reakcje przypisywane testosteronowi rzeczywiście zależały od testosteronu. Pamiętać należy, że część zachowań się utrwala i pies nauczony, że agresywne prezentacje DAJĄ efekt, prawdopodobnie będzie je nadal stosował po kastracji, o ile nie wystąpi coś, co usunie mechanizm behawioralny podtrzymujący to zachowanie. Innymi słowy, gdy otoczenie nadal będzie nagradzać agresywne zachowania, pies będzie powtarzać to, co działa.
Wpływ kastracji często jest pozorny i polegać może na zmianie zachowań właściciela, który przestaje stymulować zachowania agresywne swojego psa, przestając bać się jego reakcji, jako że pies po kastracji miał nie być agresywny. Dzięki temu w wiedzy potocznej utrwala się zbawczy wpływ kastracji na behawior psa i każdy właściciel samca nie planowanego dla rozrodu będzie naciskany na zabieg "dla poprawy behawioru".
Bezpośrednio po operacji znikają z krążenia testosteron i jego brak daje opisywane w ludzkiej klinice zespoły niekiedy ciężkiej depresji. Być może to ona odpowiada za niepomyślne przebiegi pooperacyjne mogące się pojawić zwłaszcza u psów, u których przewlekle poziom testosteronu utrzymywał się na bardzo wysokich poziomach. Jak bywa w hormonalnie czynnych rakach jądra.
Ciekawe jakim odpowiednikiem jest oddziaływanie testosteronu na ośrodek mowy (hamujące). Czyżby mój pies po kastracji miał zacząć mówić?

Comments

Please login or sign up to post on this network.
Click here to sign up now.

0 Comments