Bieg równoległy
By miw







Warczenie jako problem dla właściciela psa
By miw
Denise Herman, Empire of the Dogtłum.
M.Sobiecka 18/09/2007
p. też artykuł oryginalny
artykuł oryginalny
Warczenie
foto Agnieszka Bartoszewska
Czemu pies
warczy
Wiele psów warczy, prawdę mówiąc WIĘKSZOŚĆ psów zawarczy raz
kiedyś w dorosłym życiu, jeśli nie wiele razy. Warczenie psa nie
jest czymś nienormalnym, ale jest sygnałem budzącym.
Psy warczą, aby wysłać informację, że się boją lub znajdują się w
dyskomforcie. Warczenie jest częścią z serii zrytualizowanych
zachowań, jakich pies używa by załatwić konflikt bez wyrządzenia
poważnej krzywdy; zastygnięcie, warczenie, prychanie, łapanie
powietrza i ostatecznie ugryzienie, jeśli sygnały nie zostaną
uwzględnione. Usztywnienie, zastygnięcie, przesadne ziewanie,
dyszenie, szerokie otwarcie oczu i unikanie to również oznaki
dyskomfortu, ale my ludzie często ich nie dostrzegamy, bo są za
subtelne.
Warczenie jest czasami przypisywane "dominacji",
"niesubordynacji" [niechęci podporządkowania] lub nieuchronności
wystąpienia agresji. Tak naprawdę psy warczą z wielu powodów.
Zazwyczaj chodzi o coś bardziej specyficznie, nie o
"dominowanie". Bronienie zasobów występuje, gdy pies warczy na
członków rodziny o dostep do zabawek, posłania lub jedzenia.
Problemy klasyfikowane jako warczenie (lub gorzej) pojawiają się
gdy się dotyka nielubianych przez psa miejsc, takich jak jego
łapy, uszy lub ogon.
Pies, gdy trwa oswajanie, warczy na nieznajomych i "rzeczy",
które pojawiają się w obszarze postrzegania, a są odbierane jako
"dziwne" -- nawet jeśli wydaje się, że nie są to rzeczy, których
trzeba się obawiać.
CZEGO NIE ROBIĆ
Największym błędem robionym przy okazji radzenia sobie z
warczącym psem jest STŁAMSZENIE warczenia przez ukaranie tego, że
pies warczy -- bez nawet zainteresowania się problemem leżącym
pod spodem. To stworzy efekt cichej bomby z opóźnienionym
zapłonem. Twój pies nadal jest "zdenerwowany" z powodu dotykania
lub ruszania jego zabawek, lub z powodu obawiania się
nieznajomych, ale nauczył się, że "niebezpiecznie" jest warczeć,
więc przestaje WARCZEĆ ...ale jest NADAL ZDENERWOWANY, i teraz
pojawia się ryzyko, że kogoś zaatakuje bez uprzedzenia. Jeśli już
zrobiłeś akcję: "ucisz warczenie, ignoruj problem", ryzykujesz
stworzeniem psa, który "gryzie bez ostrzeżenia". Jeśli rozwiążesz
problem, warczenie samo zniknie.
SZUKANIE POMOCY
Zawsze powinno się szukać pomocy przy rozwiązywaaniu problemu
warczącego psa. Z rzadka problem agresji znika sam z siebie.
Hardkorowe techniki radzenia sobie z tym, jak przewalanie na
plecy, obniżanie w hierarchii i inne sposoby jak obroże
elektryczne i kary w ogóle powinny zostać zaprzestane i
preferowane powinny być humanitarne, bezpieczne i skuteczne
sposoby postępowania z psem. Radzenie sobie agresją z agresją
jest nie tylko całkowicie bezcelowe, ale jest też niebezpieczne.
program zawierający odwrażliwienie psa na elementy "trigerujące"
w połączeniu z przewarunkowaniem [sprawić, żeby POLUBIŁ trigera]
jest najbezpieczniejszą i najbardziej wiarygodną metodą w
bezpiecznym zmienianiu agresywanego zachowania twojego psa.
W przypadku poważnych problemów z agresywnością wyborem jest
kaganiec i leki od weterynarza. Cokolwiek wybierzesz, zawsze
postępuj tak, by było przede wszystkim bezpiecznie dla twojej
rodziny i dla innych. Jeśli masz psa agresywnego, zachęcamy cię,
żebyś poszukał pomocy trenerskiej od doświadczonego
profesjonalisty pracującego bez przemocy.
Trenerów Denise Herman radzi szukać:
http://www.apdt.com [assoc. of
pet dog trainers], our Dog Public City section
Poniżej inna, wcześniejsza wersja tej samej autorki:
"Z racji swojej zależności od struktury społecznej stada i
możliwości uczynienia krzywdy przy pomocy zębów, psy rozwinęły
wysoce zrytualizowane zestawy zachowań do rozwiązywania
konfliktów bez używania śmiercionośnej przemocy. Warczenie jest
jednym z tych zachowań. Warczenie jest psim sposobem mówienia:
"Nie czuję się z tym (w tym) zadowolony/ komfortowo... i jeśli
popchniesz mnie dalej, to mogę ugryźć". Warczenie jest jedną
częścią w serii eskalowanych zachowań właściwych psu do
manipulowania oddaleniem odczuwanego zagrożenia; warczenie,
burczenie, łapanie powietrza a następnie ugryzienie. Warczenie
jest jednym z łatwo zauważalnych przez nas sposobów komunikowania
dyskomfortu psa. Wcześniejsze oznaki pozostały niezauważone i
zignorowane. Zesztywnienie/ zastygnięcie, nadmierne ziewanie,
pokazywanie białek oczu i odchylanie się są sygnałami
dyskomfortu, jakie przeciętny właściciel przegapi.
Warczenie jest czasami przypisywane "dominacji",
"niesubordynacji" [niechęci podporządkowania] lub nieuchronności
wystąpienia agresji. Tak naprawdę psy warczą z mnóstwa powodów,
których podłoże może zostać przypisane albo intensywnej zabawie
lub lękowi. Warczenie na członków rodziny zwykle może być
przypisane bronienia zabawek/ jedzenia (bronienie zasobów), lub
nielubienia bycia dotykanym w określony sposób lub określonej
części ciała (pielęgnowania). Czasami pies warczy na obcych lub
ludzi, którzy wyglądają lub zachowują się inaczej niż ci ludzie,
z którymipies się stykał do tej pory (niedostateczna
socjalizacja). Czasem warczą podczas zabawy z zabawką lub innymi
psami (zabawa, ćwiczenie łowów). To ostatnie oczywiście jest
nieszkodliwe.
Błąd, jaki często popełniamy, to traktowanie warczenia, a nie
tego, co go wywołuje. Warczenie nie jest problemem. Warczenie
kest sygnałem, że gdzieś jest problem, który jest już w czasie
przeszłym i nie można już go stwierdzić ani go jakoś traktować.
Aż do niedawna najbardziej popularną techniką radzenia sobie z
warczeniem było karanie. Jednak próbowanie "ukarania" warczenia
jest nie tylko niewłaściwe, ale również niebezpieczne. Gdy karze
się warczenie, bez próby sięgnięcia do źródła problemu, produkuje
się psa, który jak bomba z czasowym zapłonem, kiedyś wybuchnie.
Twój pies nadal się denerwuje/ jest przestraszony, ale utracił
zdolność komunikowania ci tego. Jeśli będziesz mieć szczęście, to
przy najbliższej okazji ten pies szczeknie/ uderzy zębami. Jeśli
nie będziesz mieć szczęścia, to ten pies przejdzie bezpośrednio
do ugryzienia. To konieczność, byś odpowiedział na poniższe
pytania, gdy następnym razem twój pies warknie, i poszukał
specjalnego trenera psów. Trener pozytywnie motywujący pokieruje
twoimi działaniami tak, żeby nie zastosować karania, jako
ratowania się przy takim przejawie agresji. Większość problemów z
agresją najlepiej rozwiązywać z pomocą kogoś doświadczonego,
profesjonalisty.
Kluczem do podejścia do warczenia psa jest zrobienie pewnej pracy
detektywistycznej.
Zauważyć kontekst, w jakim występuje warczenie, to jest klucz do
poradzenia sobie.
"Gdzie był pies podczas warczenia"
"Kto był z psem, gdy on warczał"
"Co robili (się działo), gdy pies warczał"
Spróbuj odpowiedzieć na te pytania najdokładniej jak
potrafisz> Jeśli zdołasz, masz już szansę na skuteczne
rozwiązanie problemu. I skontaktuj się z profesjonalistą."
©Denise Herman
Denise is a dog trainer in Brooklyn, New York. She teaches
classes and does private counseling. Her website is http://www.empireofthedog.com
Prosze o przesyłanie ewentualnych uwag na adres autora tekstu
przez tłumacza maria_i_wilk@yahoo.com lub na
forum dogobservera (tylko zasubskrybowani).
Pokaz przednich zębów z podniesieniem górnej wargi
foto Agnieszka Bartoszewska
Zmarszczenie nosa
Odsunięcie się (głowy i szyi)
foto Margo Peron
Napiszcie, co wy o tym sadzicie.
Zlizywanie zapachu moczu suczki
By miwPies husky wącha mocz suczki.

Suczka właśnie odeszła.
Po dłuższym wąchaniu pokazuje się język.

Reakcja ucieczki i ataku
By miwDate: Thu, 31 May 2007 23:57:06 -0300 From: Simon Gadbois Subject: Re: hormones in the bloodstream, need information
Witam wszystkich
studiowałem stres i agresję u wilków (co było przedmiotem mojej pracy doktorskiej), więc może będę w stanie rzucić trochę światła na niektóre zależności hormonalne w naświetlonej sytuacji. Wszystkie steroidy (stresowe steroidy takie jak kortyzol u psów, i hormony płciowe takie jak testosteron) mogą być przewlekle podwyższone u niektórych osobników. Związek między stresem PTSD i kortyzolem nie jest tak klarowny, jak byśmy oczekiwali. Oś przysadkowo-nadnerczowa jest skomplikowana i niektórzy pacjenci PTSD mają bardzo wysokie poziomy kortyzolu, inni mają go bardzo niski. Wydaje się, że podwyższenie lub obniżenie poziomu widujemy.w zależności od doświadczenia poszczególnych osobników, czasu ekspozycji na stresora [czynnik wywołujący reakcję stresową, przyp. tłum.] orazintensywność stresora (nie tak bardzo jak częstotliwość). Wysokie poziomy kortyzolu mogą być oczywiście powiązane z agresją. chociaż w wielu przypadkach (takich jak to udokumentowane przez Sapolsky’ego), wysoki poziom kortyzolu stłumi poziom androgenów (np. testosteronu). Problem tu jest co najmniej dwojaki:
1. Sprawa kury i jajka T > C czy C > T.
2. Kontekst podwyższenia jakiegokolwiek hormonu jest istotny (stres społeczny taki jak ostra walka z członkiem stada w porównaniu z fizyczną aktywnością czy ciężkiej burzy śnieżnej)
a to czyni sprawę jeszcze bardziej skomplikowaną.
3. pawiany Saplosky’ego nie pasują do wzorca współpracujących zwierząt takich jak marmozety, wilki, dzikie psy afrykańskie itp.
Poziom katecholamin (adrenaliny, noradrenaliny, dopaminy) typowo podwyższa się szybko i znika szybko. Jeśli nie, istnieje nieprawidłowość [patologia] (lub psychopatologia), która może wytłumaczyć ten wzorzec (przewlekły niepokój, ogólne zaburzenia lękowe itp)
Reakcja ucieczki: po typowej reakcji ucieczki następuje (w ciągu sekund) szybki wzrost adrenaliny i noradrenaliny, a wzrost ten jest typowo przejściowy i nie utrzymuje się zbyt długi czas. W następstwie tej reakcji wzrasta poziom kortyzolu (w ciągu minut). On także się zmniejszy, gdy zagrożenie zniknie. Określenie „reakcja ucieczki” typowo odnosi się do krótkiego bodźca, po którym następuje krótka reakcja.
Przewlekły strach lub niepokój już prędzej spowodują wzrost kortyzolu, ALE występują olbrzymie indywidualne różnice, i u psów i wilków.
Nie wiem czy się w jakiś sposób przydałem, bo mam wrażenie, że sklejone wiadomości, jakie dostaję nie daje pełnego podłoża. Dajcie znać, jeśli mogę w czymś pomóc. Simon Gadbois
~~~~~~Simon Gadbois, Ph.D.Department of Psychology / Neuroscience ProgramDalhousie
UniversityHalifax, Nova ScotiaB3H 4J1, Canada
Canid ethology & vertebrate neuroethologyhttp://web.mac.com/ysg/
International Ethology Conference 2007: http://iec2007.psychology.dal.ca
Email: iec2007@dal.ca~~~~~~
Prosze o przesyłanie ewentualnych uwag na adres autora tekstu przez tłumacza maria_i_wilk@yahoo.com lub na forum dogobservera (tylko zasubskrybowani).
Konie i psy i szczury
By miwPsy i inne zwierzęta
Jak sobie radzą z innymi zwierzętami psy?
KONIE
--------------------------------------------------------------------------------
3 Dec 2006
Joanna pisze:
Wiele czasu mi zajelo wytlumaczenie suczy, ze szczurki sie ne
lapie.
Teraz tlumacze to samo na malych kotkach. Niestety, jednego
uszczypnela.
Natomiast drugi, zlapany za glowe zostal puszczony natentychmiast
(jak tylko zaprotestowal) .
[miw] za to
tutaj:
widac, ze dewi dopiero sie uczyla tego zwierza czyli konia.
w pierwszym zdjeciu odruchowo podchodzi do tylej peciny konia, by
ja... przegryzc! ;o)))
Najpierw usilowala go powachac po siusiaku. Niestety, konik mial
przejscia medyczne zwiazane z jakas infekcja cewki moczowej i
BARDZO mu sie psi nos tam nie spodobal. Pogonil wtedy sucz (to
tinkerek, wiec nie torpeda i nie zareagowal super gwaltownie) a
ona zaczela sie interesowac pecinami.
Nie wiem, moze to kwestia przyzwyczajenia do gladkich pecin, ale zdecydowanie wieksze zainteresowanie wzbudzaja peciny obrosniete.
Teraz juz mamy podazanie z nosem na konskim kopycie, co mojej niuncie nawet nie przeszkadza (to to prawie kare na ostanich zdjeciach). Dziunka jest raczej typu czolgu. Niestety inny kon, z którym odwazylam sie zabrac sucz na spacer, jest mniej spolegliwy i JEST torpeda. Tu na poczatku mamy ustalnie bezpiecznego dystansu.
Faktem jest, ze Dewi nie miala problemu z polaczeniem tandemu kon-jezdziec z moja osoba. Jestem nawet w stanie wydawac jej komendy do zmian pozycji z konskiego grzbietu. Jednak cala sytuacja troche sucz jeszcze stresuje, bo bardzo sie pilnuje. Nawet jak jestesmy 20 min. na jednej laczce i cos tam sobie próbujemy robic (obie kobylki, z którymi Dewi spaceruje, zostaly zajezdzone w zeszlym roku a teraz odswierzaja wiadomosci i ucza sie podstaw), czyli np. jezdzimy na wolcie usilujac zrobic przyzwoite zagalopowanie, Dewi nie zajmuje sie swoimi sprawami tylko lata za mna i koniem. Ciekawe, kiedy (i czy!) osiagniemy stan w którym pies zajmuje sie bobrowaniem w chaszczach a ja sobie cos kombinuje. Nawet w stepie sucz raczej "sie pilnuje". Dla odróznienia: na rowerze moge sobie odjechac dowolnie daleko. Sucz i tak zrobi swoje.
Pozdrawiamy teskniac za jazda konna: JiD
--------------------------------------------------------------------------------
6 June 2007
Cayo i konie (hodowla lupusek)
PC086249d
PC096319
P3248072
P2277911k
P3208047
P3208048
P3208050
P3208051
P3248068
P3248069
P3087912s
P3087934
P3097973
P3097980
P3097984
P3248074.jpg
P3248075.jpg
--------------------------------------------------------------------------------
29 May 2007
Dewi i konie

DSC00955.jpg
DSC07505a.jpg
DSC07508a.jpg
DSC00951a.jpg
Dewi nie przepada za KONMI (nie koniem) podchodzacymi do niej. Duza (wiecej niz 2) liczba koni to dla niej duzy dyskomfort. Jest wtedy poza kontrola i musi byc na smyczy. Wyglada to tak, ze pies SAM podchodzi do konia, który oczywiscie podchooodzi pooowooooli sprawdzic, kto zacz. Podchodzenie psa pelne jest obaw, jak lisie futro pchel. Doslownie. Cala jest na wstecznym. Po takim pokazaniu zebów suka odchodzi udajac "ze jej tam w ogóle nie bylo". Nie wiem, czy masz to zdjecie, na którym pokazanie zebów nie zaskutkowalo (kon nie zabral paszczy) i suka zluzowala smycz i odwrócila glowe wlasnie w ten sposób.
Generalnie nie pozwalam jej biegac, gdy na padoku sa konie. Biega wylacznie z ogierem, który nie kopie nawet skubniety w zadnie nogi. Zaczynaja sie jakos tam powoli komunikZdecydowanie woli je "od tylu". Wtedy nie sa dla niej takim zagrozeniem. owac. Jak Maniek ma jej dosc wystarczy, ze polozy uszy, schyli leb i zrobi krok w jej kierunku. Jesli nie zrobi tego wystarczajaco energicznie, to suka spokojnie odchodzi. Jesli zrobi to gwaltownie, zaczyna sie gonitwa (kon goni psa).
Na pewno smycz (=ograniczenie swobody) zwieksza u niej napiecie. Niestety, czasem nie moze odejsc na komfortowa dla niej odleglosc. Trudno. Jak juz musi byc przy padoku najpierw podchodzi do koni (sama do nich ciagnie), dochodzi do wniosku, ze z nimi nie pogada i daje sobie spokój. Kladzie sie na ziemi i obserwuje okolice (nie tylko konie).
Zupelnie inaczej wyglada spacer. Wtedy suka w ogóle nie wchodzi w
interakcje z koniem. Traktuje je, jak rower. Leci sobie z boku i
zwiedza. Przywolana idzie obok konia. Przy szybszym tempie po
prostu goni za (klus) lub obok (galop z okrzykami).
Jesli myjemy konie po jezdzie, suka nie podchodzi. Ma wtedy
ciekawsze zajecia. Nie ma tej niezdrowej ciekawosci, co przy
koniach luzem na padoku.
DSC01044a.jpg
DSC01053a.jpg
-DSC01053a.jpg
-------------------------------------------------------------------------------
SZCZURY
3 DEC 2006
Marta pisze:
Przypomnialy mi sie niesamowite zabawy malej Wiki ze szczurem
mojego brata. Miala 2-3 miesiace i bala sie go troche, w sumie
nie byla wiele wieksza ;-) Wygladalo to tak, ze Wika wchodzila do
pokoju gdzie byl szczur i weszyla. Szczur wychodzil spod biurka
czy gdzie tam siedzial, i szedl w kierunku Wiki - wtedy ona nogi
za pas! Szczur zawracal - Wika za szczurem. Szczur uciekal pod
biurko, ona za nim, uklony, szczekanie. Szczur wychodzil i biegl
do niej, Wika w nogi. Ale bala sie go na tyle, ze kiedy szczur ja
dotknal, nie ugryzl wcale, tylko dotknal pyskiem, podnosila takie
larum, jakby odgryzl jej pol lapy co najmniej. Szczurek niestety
juz nie zyje :-(
Zupelnie inaczej wygladaly i wygladaja zabawy z kroliczyca, ktora
po prostu ucieka bezmyslnie, no i pozostaje tylko gonic, az
krolik wbije sie gdzies w ciasny kat. Ta gonitwa jest szalona i
ja sie zawsze boje o kroliczyce, ze Wika ja w zapamietaniu
capnie. Bo jak byla mala to krolik byl szybszy, teraz uklad sil
sie zmienil, przewaga krolika jest jedynie w zwrotach.
M.
Atak na rękaw
By miwAtak na rękaw moze byc bolesny nawet w zabawie, gdy pies wybierze WŁASCIWE miejsce. Tak się stanie, gdy psa nauczy się atakowania z wykorzystaniem napędu lowczego.
zdjęcia Przemek Peron
Większość fotografii użytych przy tworzeniu foto stron pochodzi z listy dogobserver_pl