Prawo a ugryzienie.Co jest trigerem do ucieczki i ataku?
By miwChris Redenbach chris.redenbach@GMAIL.COM 30 May 2007
p. też agresja z ugryzieniem
Na liście arf padło dość proste pytanie o to, jak długo utrzymuje
się we krwi podwyższenie hormonów po pełnym ataku podczas
zdarzenia walka/ ucieczka. informacji tej listowiczka zamierza
użyć w obronie psa, który przywiązany, ugryzł policjanta po dwóch
godzinach od pierwszego ugryzienia czyli w czasie, gdy uznał, że
już powinien być spokojny. Za zgoda jednego z odpowiadających
przetłumaczyłam jedna z odpowiedzi. Oto ona poniżej.
Temat: Re: hormony w krwiobiegu, potrzebna informacja
"Zgodnie z twoim opisem znalazłbym więcej niż jeden wyzwalacz do
tego, co się stało. Utrzymywanie się hormonów nie było w ogóle
konieczne przy występującym w sposób oczywisty trigerze dla
reaktywnego i/ lub obronnego zachowania.
Istnieje kilka elementów z twojego opisu, dzięki którym widze tu
kilka poważnych spraw.
Wykroczenie: w niektórych społecznościach dzieci w pewnym wieku
podlegają kodeksowi wykroczeń i gdy dziecko jest na tyle dorosłe,
żeby mu podlegać, ugryzienie, jakie miało miejsce, może być
dopuszczalne, zależnie od innych praw. Normalnie prawo regulujące
ugryzienia przez psy obejmuje sprowokowane ugryzienie i
ugryzienia, jakie powstają w trakcie popełniania przestępstwa
przez ugryzionego.
Ciągnąć to dalej: czy w tej społeczności obowiązuje jakieś prawo
dotyczące uwiązywania [psa]?
Pies, o którym mowa, jest ewidentnie uwarunkowany na reagowanie
agresywne w tym miejscu oraz w takiej sytuacji i nie ma nic do
tego, ze to policjant czy dokuczliwy dzieciak, jeśli policjant
również zachował się agresywnie. Obecny jest tu także problem
agresywnego zachowania policjanta wobec właściciela psa.
Psy maja umiejętność odczytywania cudzej agresji dzięki posturze
(mowie ciała) i ten pies [wyraźnie] odbierał agresywne podejście
policjanta wobec właściciela, na podstawie popychania
właściciela... Percepcja psa wobec agresywnych intencji
policjanta nie obejmuje jakiegokolwiek rozumienia prostego w
intencji zamierzenia policjanta, żeby odczytać informacje z
obroży.
Jeśli policjant upadał w kierunku psa, wówczas to także mogło
zostać odczytane jako akt agresji – poza wszystkim pies nie jest
wyposażony w mózg, który uznalibyśmy, ze odróżnia przypadkowe
potkniecie od ataku, gdy policjant rzucił się w jego
stronę.
Mając do czynienia z tak wieloma dodatkowymi problemami, dlaczego
mielibyśmy się opierać na hormonach? A wiec ta sprawa znajdzie
się na wokandzie sadu do spraw kontroli zwierząt? Brzmi, ze
naprawdę potrzebujesz pomocy.
Musisz zrobić większe rozeznanie, a ja bym ci radził, żebyś się
skontaktowała z co najmniej ekspertem od ugryzień psów.... na
przykład nie wspomniałaś nic o ciężkości pogryzień ani ich
lokalizacji, zarówno w przypadku chłopca jak i policjanta.
Oczywiście, to jest zasadnicze pytanie, dlaczego pies był
przywiązany, jeśli wiadomo było, ze dzieci ustawicznie go
drażnią.
Do znalezienia konsultanta ds psów i ich ugryzień w twoim rejonie
znajdziesz na linku albo chociaż kogoś, kto będzie mógł ci pomoc
z przekazaniem sprawy dalej. "
Chris Redenbach CDBC
(w przekladzie M.Sobieckiej)