(poprawiony) Tak się zastanawiałam nad wpływem hormonów na
behawior psa, starając się nie poddawać obiegowym opiniom, bo
tzw. ludowa mądrość czasem bywa tendencyjna czyli życzeniowa, a
więc nie zawsze bierze pod uwagę wszystkie czynniki, jakie
należałoby uwzględnić przy stwierdzaniu, że dochodzi do "zmiany w
behawiorze" psa. Dlatego najpierw przyjrzałam się normalnemu
działaniu testosteronu, które zostało już wcześniej opisane przez
fizjologów. Bo biochemicznie patrząc, sterydowy hormon płciowy
testosteron zwiększa produkcję niektórych białek.
Po kastracji, czyli usunięciu jąder produkujących testosteron,
ubywa hormonu, który w
każdym wieku zwierzęcia wpływa na:
- szybkość reakcji ruchowych (co widać np. w maks. prędkości
rytmu wybijanego palcem),
- szybkość reakcji nerwowych (niektórych; stąd możliwa
agresja),
- siłę mięśni (przemieszczanie ciężaru własnego ciała),
- masę mięśni (podnoszenie ciężarów z miejsca lub uciąg).
U płodu
testosteron wpływa na
- kształtowanie płci i cech płciowych.
U szczeniąt
testosteron
- kształtuje płeć mózgu.
Pamiętać należy przy tym, że wpływ testosteronu na mózg odbywa
się już w okresie płodowym, gdy rozpoczyna się produkcja
testosteronu, a nasila w okresie zwiększenia produkcji
hormonalnej jąder, a więc u osobnika dojrzewającego. Powstające w
mózgu połączenia są specyficzne dla płci.
Ponieważ testosteron wpływa na powstawanie i utrwalanie
specyficznych reakcji na psy tej samej płci oraz psy płci
przeciwnej (suki), po kilku latach ilość nabytych umiejętności, a
więc odpowiadających im połączeń w mózgu ustala się na pewnym
poziomie. Jakość i ilość zmieni się odtąd w niewielkim
stopniu.
U młodych psów
(starszych szczeniąt, dojrzewających psów i dorastających psów
czyli powiedzmy do wieku 4-5 lat) testosteron
- nadal wpływa na formowanie tzw. płci mózgu (powstają zachowania
związane z rozrodem, a także rolą w psiej wilczej rodzinie/
stadzie/ grupie),
- zapewnia możliwość rozmnażania (produkcja plemników),
- zwiększa masę mięśni i kości.
Rozróżniam młode mózgi, nie w pełni ukształtowane w reakcjach
socjalnych, bo wówczas jest czas na powstawanie (wytwarzanie)
nowych połączeń między neuronami czyli uczenie właściwych reakcji
na osobnika tej samej i odmiennej płci, reakcji najlepszych dla
danego osobnika w danych warunkach otoczenia. Młody pies ma po to
plastyczność mózgu (tym większą, im młodszy osobnik), żeby dobrać
odpowiednie zachowanie. Dające większe szanse na przetrwanie.
Wpływ hormonu płciowego na zachowania
płciowe
Charakter seksualny kształtuje się
płcio-specyficznie dzięki hormonowi płciowemu testosteronowi (lub
estrogenowi u suk). Najpierw dzieje się to podczas wpajania, a
więc w okresie, gdy szczenię przebywa w grupie rodzinnej, z
matką, dorosłymi osobnikami (różnych płci) i rodzeństwem i
zaczyna odróżniać specyfikę zachowań poszczególnych osobników.
Istnieje imprinting na matkę, ale też na rodzica/ opiekuna płci
męskiej. Istnieje imprinting na siostrę i brata. A więc dzięki
kontaktom z wieloma osobnikami tego samego gatunku we wczesnym
szczenięctwie dochodzi do wytworzenia silnej więzi z własną grupą
gatunkową, bo w niej odbywać się będzie w przyszłości
poszukiwanie partnera. Pies czerpie wzorce z najbliższego
otoczenia. Pies nie mający tak szerokich kontaktów w dzieciństwie
powinien być (i pewnie będzie) zubożony w pewne wzorce zachowań.
Jednak, tak jak dzieci ludzkie z rodzin o niepełnym składzie,
pozbawione wzorca jednego z rodziców nie muszą się zbytnio różnić
od reszty, tak psy zubożone o dorosłych opiekunów, nie muszą na
pierwszy rzut oka zbyt odbiegać od tak zwanej szerokiej
normy.
Nie mając wiarygodnych przeliczonych danych, mogę tylko zgadywać,
jak długo trwa proces uczenia i przyswajania nowych reakcji do
stosowania w warunkach socjalu seksualnego. Obstawiam jednak,
zgodnie z obserwowanymi przez innych reakcjami na kastrację, że
większe zmiany, gdy chodzi o zachowania agonistyczne wobec
potencjalnych konkurentów, dotyczą psów nie w pełni
ukształtowanych społecznie czyli młodszych niż umowny 4 r.ż., gdy
osobnik osiąga dojrzałość społeczną.
Dlaczego nie pasuje mi wsadzanie do worka: kastracja=spadek
reakcji agonistycznych większości psów po kastracji? Bo pamiętam,
jak 5 letni tervuren i 4 letni (husky) Wufek, poznawszy się,
zaprzyjaźniwszy, umiały ustalić między sobą pełną zgodę, gdy
chodzi o dostęp do suczki w cieczce. Nie konkurowały ze sobą, co
trudno było zrozumieć mając w pamięci WSZELKIE dostępne mi wtedy
i teraz materiały dotyczące behawioru seksualnego zwierząt. Tak
więc wnioskuję, że w okresie, gdy pies jest staje się dorosły w
warunkach wpływu innych psów czyli jest chowany nie na dzikusa
tylko na psa społecznie oswojonego, to w wieku 4-5 lat ma już w
psim mózgu mocno zakorzenione priorytety społeczne. I
niekoniecznie musi przeważyć "ja i wyłącznie ja muszę dopaść tę
sukę". Pies, który ma w sobie jajka i testosteron, a wcześniej
nauczył się respektować UKŁADY społeczne (odpowiednik stada), ma
dość silne hamulce, by powstrzymać zachowania nie-do-przyjęcia w
danych warunkach otoczenia i wobec innych osobników.
Co jeszcze robi w psie testosteron?
No więc prawda, zwiększa agresywność. Chociaż widoczne będzie to
tylko u tych, u których reakcje przypisywane testosteronowi
rzeczywiście zależały od testosteronu. Pamiętać należy, że część
zachowań się utrwala i pies nauczony, że agresywne prezentacje
DAJĄ efekt, prawdopodobnie będzie je nadal stosował po kastracji,
o ile nie wystąpi coś, co usunie mechanizm behawioralny
podtrzymujący to zachowanie. Innymi słowy, gdy otoczenie nadal
będzie nagradzać agresywne zachowania, pies będzie powtarzać to,
co działa.
Wpływ kastracji często jest pozorny i polegać może na zmianie
zachowań właściciela, który przestaje stymulować zachowania
agresywne swojego psa, przestając bać się jego reakcji, jako że
pies po kastracji miał nie być agresywny. Dzięki temu w wiedzy
potocznej utrwala się zbawczy wpływ kastracji na behawior psa i
każdy właściciel samca nie planowanego dla rozrodu będzie
naciskany na zabieg "dla poprawy behawioru".
Bezpośrednio po operacji znikają z krążenia testosteron i jego
brak daje opisywane w ludzkiej klinice zespoły niekiedy ciężkiej
depresji. Być może to ona odpowiada za niepomyślne przebiegi
pooperacyjne mogące się pojawić zwłaszcza u psów, u których
przewlekle poziom testosteronu utrzymywał się na bardzo wysokich
poziomach. Jak bywa w hormonalnie czynnych rakach jądra.
Ciekawe jakim odpowiednikiem jest oddziaływanie testosteronu na
ośrodek mowy (hamujące). Czyżby mój pies po kastracji miał zacząć
mówić?