Halter i Gentle leader - wnioski z ARF

Thursday 14th May 2009 02:19pm 1
miw
miw
148 Posts

Autor E.J.Fernandez. Przekład z ARF zrobiła M.Sobiecka. [W temacie obroży wibracyjnej i po sugestiach, że halti lub gentle leader nie jest awersyjny, że być może działają one przez ucisk punktów akupresurowych oraz zapewnień, że "ja go używam, więc z pewnością nie jest R(-)", pojawiło się podsumowanie E.J.Fernandeza.]
"Po raz kolejny mamy skręt w stronę awersji. Potrząśnij psem, jak sądzę.
Rozpatrzmy to, więc; pies ciągnie halti lub gentle leader, pojawia się opór i to jakoś "uspokaja" psa, że nie ciągnie? I pies wtedy staje się tak spokojny, że... kontynuuje spacerowanie? Czy może jest tak, że ciągnięcie dostarcza "łagodnej {gentle] awersji, która nie pasuje psu, zatem karci ciągnięcie i wzmacnia przez negację spacerowanie bliżej ciebie (nie ciągnąc)?
Jako naukowiec myślę, że skłaniałbym się do tego drugiego wyjaśnienia. Gdyby był jakiś uzasadniony powód, by wierzyć, że ucisk na nosie jakoś uspokaja psa, wtedy moglibyśmy zmierzyć te wszystkie wykładniki korelacji fizjologiczno-behawioralnej. Ale nie ma takiego powodu. Po prostu ktoś lub grupa ludzi stara uniknąć mówienia, że stosuje karanie i wzmocnienie przez negację, nawet jeśli robi to etycznie.
Tak bardzo jak staram się nie promować wzmocnienia przez awersję i negację, tak rozpoznaję ją w stosowaniu i myślę, że gorsze jest unikanie nazywania jej po imieniu i wymyślanie alternatywnych teorii czy terminów. Halti/ gentle leader jest dobre dla większości psów Z UWAGI na sposób, w jaki zapewnia natychmiastową, stałą i "łagodną" karę i wzmocnienie przez negację (odwrotną nagrodę).
Eduardo J Fernandez, Ph.D.
NSF Postdoctoral Fellow/Visiting Research Associate
Department of Psychology
University of Washington
Box 351525
Seattle, WA 98195
http://faculty.washington.edu/eduferna/"

Oryginalny tekst E.J.Fernandez poniżej.
"Once again, we see aversives spun. Wag the dog, I suppose.
So let's see; dog pulls halti or gentle leader, pressure is caused, and this somehow "calms" the dog into not pulling? And the dog is now so calm that it...continues walking? Or, would it be that the pull applies a "gentle" aversive, which the dog doesn't like, so it punishes pulling, and negatively reinforces walking closer to you (non-pulling)?
As a scientist, I think I'll go with the latter explanation. If there were any credible reason for believing pressure on the nose somehow calmed the dog, we could measure all kinds of correlary physio/behavioral measures. But there's not. It's just someone or some group trying to get out of saying they're using punishment and negative reinforcement, even if it is done ethically.
As much as I don't promote punishment/negative reinforcement, I recognize that I use it, and I think it's worse to avoid calling it what it is instead of making up alternative theories or terms. The halti/gentle leader is a good thing for most dogs BECAUSE of the way it delivers immediate, contingent, and "gentle" punishers and negative reinforcers.
Eduardo J Fernandez, Ph.D.
NSF Postdoctoral Fellow/Visiting Research Associate
Department of Psychology
University of Washington
Box 351525
Seattle, WA 98195
http://faculty.washington.edu/eduferna/"

Dodaję link do strony z objaśnieniami producenta, jak działa GL.

http://www.sinclair-sahc.co.uk/page_info.asp?ContentID=47&CatID=4

W punkcie drugim metod działania wymienionych przez producenta jest omówiona powyżej rozbieżność z prawdą. "2. Gentle pressure around the muzzle of the nose loop naturally gives a relaxation response "

Thursday 14th May 2009 02:21pm 2
miw
miw
148 Posts
Autor E.J.Fernandez. Tłumaczenie M.Sobiecka. [Drugi list w temacie 'gentle leader i halti, metody działania', jest odpowiedzią na sugestie, że karanie, ani wzmocnienie negacją nie mają zastosowania w wyjaśnieniu mechanizmu działania tych obroży; że działają one tylko jako mechaniczne uniemożliwienie ciągnięcia.]
"Nie będę mówił o moim doświadczeniu z halterami czy obrożami GL, czy tym, co sam zaobserwowałem u psów. Haltery nie zapobiegają ciągnięciu; wprost przeciwnie, pies może ciągnąć, jeśli chce. Ale, jeśli ciągnie, ma ucisk, głównie na górę fafli.
Bez względu na wszystko, myślę, że nie chciałeś powiedzieć, że zachowanie nie uległo zmianie. Zachowanie na GL lub nie na GL jest wyraźnie inne, jeśli pies przechodzi od ciągnięcia na smyczy do spacerowania bez ciągnięcia. Ale ty sugerujesz, że zmiana zachowania wynika z ograniczenia uniemożliwiającego ciągnięcie raczej niż z zastosowania działania sprawczego. I znowu, w moim doświadczeniu to nieprawda; psy mogą ciągnąć, one tylko doświadczają "łagodnego" skarania, jeśli to robią, a uwalniają się z tej kary (ujemne wzmocnienie), gdy zaprzestaną ciągnąć i zaczną iść inaczej."

-----Tekst oryginalny-----
"That is not my experience with haltis or gentle leaders, or what I've observed in other dogs. The halters do not prevent pulling; quite the opposite, the dog can pull all it wants. But, if it pulls, it gets pressure applied, mostly to the top of their muzzle.
Regardless, I don't think you meant to say that behavior isn't changed. Behavior between being on a gentle leader or not being on one is clearly changed if the dog goes from pulling on a leash to walking without pulling. But you were suggesting that the behavior change is do to a restriction of not being able to pull, rather than through some implementation of an operant contingency. Again, my experience is that's not true; dogs can pull, they just get a "gentle" punisher if they do, and a release from that punisher (negative reinforcer) when they stop pulling and begin walking a different way."

Eduardo J Fernandez, Ph.D.
NSF Postdoctoral Fellow/Visiting Research Associate
Department of Psychology
University of Washington
Box 351525
Seattle, WA 98195
http://faculty.washington.edu/eduferna/
Friday 15th May 2009 01:30pm 3
miw
miw
148 Posts

Kolejny list to podsumowanie tematu badania hormonów podczas stresu. Przekład jw.

  • On 14-May-09, at 5:12 PM, Eduardo Fernandez wrote:
    I tu, oczywiście, dochodzimy do problemu z zastosowaniem kortyzolu jako jedynego pomiaru substancji występującej w "stresie". Kortyzol dokładniej wyznacza "aktywność". Podwzgórzowo-przysadkowo-nadnerczowa produkcja kortykosterydów odzwierciedla generalnie pobudzenie, jakie można obserwować w warunkach stresu, ale może pojawić się w KAŻDEJ sytuacji stresowej, jak też szukania partnera seksualnego, drapieżnictwa czy ogólnego podniecenia.

A Simon Gadbois answers:
Kortyzol jako marker pobudzenia czy stresu: zależnie od tego, czy mówisz o stresie ostrym czy przewlekłym. Kortyzol nie jest tak dobrym hormonem "pobudzenia" jak hormonem fizjologicznego stresu (co wyjaśnia jego popularność w podspecjalności z moich zaineresowań, endokrynologii behawioralnej). Twój komentarz dotyczy katecholamin (adrenaliny i noradrenaliny) i pomiarów psychofizjologicznych (więcej o tym poniżej).
Kortyzol bada się do oceny przewlekłego stresu u szerokiego rodzaju psowatych: African Wild dogs (np., Creel i in.), wilków (np., nasza grupa, grupa Creela, grupy Packarda, Mecha i Sapolsky'ego, itd.). W istocie jest to najlepszy endokrynologiczny miernik przewlekłego stresu, wraz z CRH i ACTH (chociaż częstokroć zbytecznych). Jak również wiele badań używa oznaczania kortyzolu do pomiaru stresu u psów (np. grupa Miklosi'ego).
Co ważniejsze, mierzenie kortyzolu (lub jakiegokolwiek glukokortykoidu) po ostrej sytuacji stresowej nie jest zbyt użyteczne. Tracisz rozkład czasowy, a wyniki ogromnie różnią się między bardzo pobudliwymi osobnikami a nisko pobudliwymi (patrz wiele badań Sapolsky'ego na pawianach).
Znacznie bardziej dokładnym miernikiem stresu po ostrym incydencie byłby pomiar poziomu amin katecholowych (adrenaliny i noradrenaliny). To będzie pomiar stosowany przy szukaniu partnera seksualnego, polowaniu lub generalnym pobudzeniu. Nie żeby nie było produkcji kortyzolu / wydzielania, ale to nie powie niczego, jeśli próbujesz ocenić reakcję na incydent o krótkim czasie trwania. Często bardziej użyteczne i zasadniczo prostsze do zebrania są dane elektrofizjologiczne, takie jak reakcja galwaniczna skóry, CKG, szybkość oddechu, ciśnienie krwi itp. Ale, jak wytknąłeś, te pomiary są mierzeniem pobudzenia, pozytywnego lub negatywnego. Dowiedzenie się, że masz raka, zmieni tak samo wyniki tych danych, jak informacja, że wygrałeś na loterii, gdy chodzi o metody elektrofizjologiczne i katecholaminy bardziej, niż gdy chodzi o kortyzol (ale zakładając, że wygrana 1 miliona może być "stresująca").
Jak również, jak sugerujesz w swoim komentarzu, skorelowanie wielu różnych pomiarów może być użyteczne, ale krańcowo rozczarowujące: nie dają dobrej korelacji krzyżowej... To zasadniczo w ten sposób my (Endokrynolodzy behawioralni) doszliśmy do wniosku, że kotyzol jest użyteczny w zasadzie jako pomiar przewlekłego stresu, a nawet ostrego stresu GDY i tylko wtedy gdy rozważa się zmienności środowiskowe i osobnicze.
Istnieje nieco sprzeczna ze sobą dokumentacja w literaturze tego specyficznego uwolnienia pewnych hormonów podczas specyficznych emocji, np. wśród katecholamin nadnerczowych, adrenalina będzie tą, która uwalnia się podczas incydentów zależnych od strachu, a noradrenalina podczas "poniecających" wydarzeń (np. skoki na bungie). Ten wyrzut "adrenaliny", o którym mówią ludzie, powinien być nazywany tak bardziej precyzyjnie "noradrenalinowym" wyrzutem.
Simon Gadbois
---

On 14-May-09, at 5:12 PM, Eduardo Fernandez wrote:
Here, of course, is where we run into the problems with using cortisol as a single correlational measure of "stress". Cortisol more accurately measures "activity". HPA production of cort. reflects general arousal, which can be observed under stressful conditions, but would also be observed under ANY arousing conditions, such as mate-seeking, foraging, or general excitement.
And Simon Gadbois answers:
Cortisol as a marker of arousal vs. stress: It depends if you are talking about chronic or acute stress. Cortisol is not as much an "arousal" hormone as a physiological stress hormone (explaining its popularity in my sub field, behavioural endocrinology). Your comment applies catecholamines (adrenaline and noradrenaline) and psychophysiological measures (more on this below).
Cortisol is used to assess chronic stress in a wide range of canids: African Wild dogs (e.g., Creel et al), Wolves (e.g., our group, Creel's group, Packard and Mech, Sapolsky's group, etc.). In fact, it is the best endocrinological measure of chronic stress, along with CRH and ACTH (although often redundant). Many studies use cortisol to measure stress in dogs as well (e.g., Miklosi's group).
More importantly, measuring cortisol (or any glucocorticoid) after an acute stressful event is not very useful. You lack temporal resolution, and the measure differs massively between highly arousable individuals and low arousable individuals (see Sapolsky's many studies on baboons).
A much more accurate measure of stress following an acute event would be to measure adrenal catecholamine levels (adrenaline or noradrenaline). This would be the measure following mate-seeking, foraging, or general excitement. Not that cortisol would not be produced/secreted, but it would not tell you much about anything if you are trying to assess the response to an event of short duration. Often more useful and actually easier to collect are electrophysiological data such as galvanic skin response, CKG, breathing rate, blood pressure, etc. But, as you point out, those measures are measures of activity, positive or negative. Being told you have cancer or that you won the lottery would trigger the same set of responses, more so though with electrophysiological methods and catecholamines than with cortisol (but granted, winning 1M can be "stressful").
Also, as you suggest in your comment, correlating many different measures can be useful, but usually extremely disappointing: They do not cross-correlate well... This is actually how we (behavioural endocrinologists) figured out that cortisol is actually relatively reliable as a measure of chronic stress, and even of acute stress IF and only if environmental and individual variables are considered.
There is a somewhat contradictory literature on the specific release of some hormones with specific emotions, e.g., among adrenal catecholamines, adrenaline would be more likely to be released during "fear"-related events, and noradrenaline during "exciting"-event (e.g., bungy jumping). The "adrenaline" rush that some people talk about may be more accurately labelled accurately labelled "noradrenaline" rush.
Simon Gadbois
---
Simon Gadbois, Ph.D.
Department of Psychology and Neuroscience / Neuroscience Institute
Life Sciences Centre
1355 Oxford Street
Dalhousie University
Halifax, Nova Scotia
B3H 4J1, Canada
Wildlife Conservation Canines: http://web.me.com/ysg/
Chemical Signals in Vertebrates 2009: http://csiv09.dal.ca/
---

Please login or sign up to post on this network.
Click here to sign up now.